Wykonawca: 3-nen E-gumi Utatan
Słowa: Shouko Fujibayashi
Kompozytor: Koji Mihara
Rok: 2016
Info: Drugi opening "Ansatsu Kyoushitsu 2"
| Tekst Tonikaku mou "chotto matte!" Sakebi mo munashiku kiete Boku wa tada tada semaru LIMIT Zenryoku obietetanda Genjitsu to wa yousha nakute Toku ni jikan wa yabai ne Sore nashi ja nemurenai BLANKET Ubawareteku no ni niteru Ta'ai mo nai imi no wakannai Koto de warattari nayandari Saigo no CHIME narihibikeba Tanoshii toki mo owaru BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no manabi wo Kaban ni tsumekonde Itsumo mitai mata ashita teki ni BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no dekigoto Boku wo otona ni shita nara Namida nante mise mo shinaide Nakattashi sentakushi Kitakute kitan ja nai shi Shiite iu nara gotsugou shugi ka na? Nagasareta chuukeichi Kitai mo shitenai hazu no basho ni Yosougai SURPRISE PREMIA tsuite Ukkari hanaregatakute komarunda Itsu no ma ni ka shimikondeita Boku no kokoro no sumizumi made Owatta tte sodacchau yo Ano kotoba ga michi ni natte BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no omoi wa Kakaekirenai kara Koboresou sa koborete shimau ne BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no dekigoto Oitekeru wake nai kara Zenbu motte sorosoro ikou ka BYE BYE BYE Good Good time Susumou susumou susumou susumou BYE BYE BYE School School life Kimi mo kimi mo kimi mo kimi mo BYE BYE BYE Good Good time Susumou susumou susumou susumou Wasurenai School School life Itsumo itsumo itsumo itsumo BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no manabi wo Kaban ni tsumekonde Itsumo mitai mata ashita teki ni BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no dekigoto Boku wo otona ni shita nara Namida nante mise mo shinaide BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no omoi wa Oitekeru wake nai kara Zenbu motte sorosoro ikou ka BYE BYE YESTERDAY Sanbyaku-rokujuu-go nichi bun no omoide Motto otona ni nattemo Sukoshi mo iroasenai sa | Tłumaczenie „Poczekaj chwilę!” – krzyczeliśmy bez skutku Cały czas tylko bałem się zbliżającego się końca Rzeczywistość jest bezwzględna, a już najgorszy jest czas Czuję się, jakby ktoś wyrywał mi koc, bez którego nie mogę spać Śmialiśmy się i martwiliśmy głupimi, nic nie znaczącymi rzeczami Ale gdy zabrzmi ostatni dzwonek skończą się też wesołe czasy Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni nauki, którą wrzucimy do torby, jakbyśmy mieli powiedzieć zwyczajne „Do jutra!” Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni przeżyć – skoro sprawiły, że dorosłem, to nie mogę przecież pokazać swoich łez Nie miałem nawet wyboru Nie przyszedłem tu, bo chciałem Jeżeli już, to może dlatego, że jestem oportunistą? Dałem się ponieść falom i odnalazłem mój port Nie miałem żadnych oczekiwań do tego miejsca Ale niespodziewanie zaskoczyło mnie ono I nagle nie jestem w stanie go opuścić, beznadzieja! Nagle to dotarło do głębi mojego serca Że to wszystko się skończyło, trzeba dorosnąć Te słowa wskazały mi drogę Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni uczuć, których nie zniosę Chyba zaraz wybuchną... Wybuchną jak nic Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni przeżyć nie da się tak po prostu porzucić Weźmy je ze sobą, bo czas już iść Żegnajcie, dobre czasy Do przodu, do przodu, do przodu Żegnaj, szkolne życie I ty też, i ty też, i ty też Żegnajcie, dobre czasy Do przodu, do przodu, do przodu Nie zapomnę cię, szkolne życie Już nigdy, już nigdy, już nigdy Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni nauki wrzucone do torby Tak jak zawsze, jakby to było „Do jutra!” Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni przeżyć – skoro sprawiły, że dorosłem, to nie mogę przecież pokazać swoich łez Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni uczuć nie da się tak po prostu porzucić Weźmy je ze sobą, bo czas już iść Żegnaj, wczorajszy dniu 365 dni wspomnień Nawet gdy bardziej dorosnę Nie pozwolę im wyblaknąć nawet trochę |
Tekst zamieszczono na: –
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz